W zamierzchłych czasach, gdy o Technokracji nie było mowy, a inkwizytorskie zapędy księży były w powijakach, Magowie dumnie kroczyli po świecie. Ich nieodłącznym towarzyszem był chowaniec, magyczna istota stworzona z czystej magyi. Jej bliska obecność pozwalała wejrzeć w ukrytą dla Magów wiedzę, wspomagała ich w tworzeniu kolejnych efektów i pozwalała unikać złego. Co się stało z chowańcami? Dlaczego ich nie widać? Czemu niemal nikt ich nie przywołuje?
Odpowiedź jest, niestety, oczywista. Wszystkiemu jest winna Technokracja i jej wpływ na światowy Paradygmat. To przez nich musimy ukrywać się bardziej niż kiedyś pod płaszczem przypadkowości. Na szczęście istnieje możliwość całkowitego zakamulowania naszego chowańca, o ile często korzystamy z komputera czy smartfonu. Ten kamuflaż nosi nazwę Twój Magyczny Spinacz.
Dla postronnego obserwatora TMS wygląda jak animowany spinacz wyświetlany na pulpicie. Efekt jest tak bardzo przypadkowy, że niejeden Mag nie domyśliłby się jego obecności w swoim pobliżu. A co dopiero Śpiący, dla którego TMS to nic innego jak program komputerowy z rozbudowaną bazą cytatów. Chowaniec nie oddala się od nas i jest do naszej dyspozycji zawsze, gdy mamy kontakt z komputerem jakiegoś typu. Na nasze życzenie może prowadzić rozmowy telefoniczne, a w przypadku pracy na komputerze trinarnym może nawet czynić efekty magyczne.
Warto powrócić do praktyki chowu. Może to otworzyć przed nami, Magami, zupełnie nowe pole do popisu. Może dzięki chowańcom zdołamy rozmyć nieco Paradygmat narzucony Rzeczywistości przez Technokrację?
[mall; 22.IV.2004]