Mag i jego Awatar.
Dwa elementy jednej całości. Pierwsze nie istnieje bez drugiego, drugie bez pierwszego. Ale czy na pewno dwa elementy tworzą całość?
Człowiek pierwotny postrzegał siebie tylko jako fizyczne ciało, które trzeba nakarmić, które trzeba napoić, a które może zapewnić przetrwanie gatunku. Z czasem jednak człowiek nabył pewności, że nie samym ciałem żyje. Kulminacyjnym momentem w naszej historii było bardzo jasno wyznaczające granicę pomiędzy dwoma naturami człowieka średniowiecze: plugawe ciało i niebiańska dusza. Średniowiecze przeminęło, a od XIX wieku możemy z pewnością mówić o wieku rozumu. To trzeci już człon będący podstawowym elementem człowieka. To właśnie supremacja światłego umysłu zapewnia taki przytłaczający sukces technokratom i ich wynalazkom.
Czy ich dominacja jest ostateczna?
Sądzę, że nie, a przyczyną może okazać się nieskończona natura człowieka jako takiego. Mamy już 1, 2 i wreszcie 3 elementy tworzące człowieka. Skąd pewność, że nie ma 4, 5, 6 i dalszych, aż po nieskończoność równą nieskończoności liczb naturalnych? Mało tego. Może matematyczny ciąg nieskończoności idealnie pasuje do ludzkiej natury? W tej sytuacji mamy do czynienia nie z małą nieskończonością liczb naturalnych, ale z dużą nieskończonością liczb rzeczywistych i coraz to większymi nieskończonościami zbiorów funkcji! Jeśli tak jest w istocie, to jakże wspaniałym tworem jesteśmy. Jakże wysublimowanym, jakże niepojętym i doskonałym niczym...
... bogowie.
[mall;08.01.2006]